Kocina po polsku

Odnośnik do komentowanego artykułu: “Kocina po polsku”.

4 komentarze

  1. my sElf pisze:

    Placek z Balatonu był pyszny, jeśli wierzyć moim Rodzicom. Do teraz żałują, że Balaton podupadł i nie warto tam teraz zaglądać.

    Oceń komentarz Dobre 4 Słabe 0

  2. Odnoszę się do takiego dania z dużą rezerwą. Między innymi dlatego, że dobry placek ziemniaczany jest mały, cienki i chrupiący, a ten z węgierskiego nie może być inny niż gruby jak klucha, bo inaczej się złamie przy składaniu. Poza tym smażony na wielkiej ilości oleju ziemniaczany glut polewany jest obficie gulaszem, czyli ciepłym sosem mięsnym… To nie pasuje i jednak odstręcza. Generalnie nie łączy się smażonego i gorących sosów. Do smażonych elementów zimne sosy, a do gorących sosów gotowane dodatki lub pieczywo. No nie? :)

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 3

  3. gwozdzik pisze:

    Krytyku Kulinarny, trochę wyobraźni. A jeśli tej brakuje, autor podsunął zmyślne rozwiązanie problemu kluchowatości placka we wstawionym zdjęciu, nie trzeba go zwijać, można usmażyć dwa i gulasz włożyć między nie :)

    Oceń komentarz Dobre 4 Słabe 0

  4. sylka pisze:

    Tak się składa, że ten przepis Ewa dostała od żony Andrzeja Sikorowskiego, rodowitej Greczynki, stąd nazwa. Wyśmienite danie, właśnie dziś będę je przyrządzac.

    Oceń komentarz Dobre 2 Słabe 0

Skomentuj

Connect with Facebook


*

XHTML: Niektóre dozwolone znaczniki: <a href=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>