Marketingowy samobój hotelowy roku czyli Dolina Charlotty kontra Magda Gessler

Mój asystent, Bufetowy, którego szokujące znaleziska gastronomiczne od kilku tygodni macie możliwość śledzić na prawej kolumnie bloga, doniósł mi wczoraj rano: Recepcjonistka z hotelu Dolina Charlotty nadaje w gazecie na Magdę Gessler!

Magda Gessler - skandal w Dolinie Charlotty

Zerknąłem w szpalty. Faktycznie, w Wyborczej opublikowano wywiad z recepcjonistką hotelu Dolina Charlotty, która postanowiła opowiedzieć, jak to gościła Magdę Gessler. Początkowo myślałem, że hotel chce się pochwalić Magdą Gessler i przy tej okazji zbudować sobie PR. Lekturę zamierzałem odłożyć na później, ale Bufetowy był nieugięty, cedząc – To jest skandal roku, kompromitacja na całej linii, czytajże! Przeczytałem zatem kawałek i otworzyłem szeroko oczy. Przeczytałem jeszcze raz. Nie do wiary – recepcjonistka poskarżyła się w gazecie, że Magda Gessler nazwała ją głupią a jej szefa świrem. Postanowiłem bezzwłocznie doczytać do końca. Z każdą linijką włosy stawały mi dęba jeden po drugim. Gdy wszystkie sterczały rozczapierzone na różne strony, skonstatowałem, że oto zapoznałem się ze skrupulatnie zrealizowaną zbrodnią doskonałą na własnym biznesie. PR jak ta lala, ale tak czarny, że niech go szlag. Słowem marketingowy samobój hotelowy tak celny, że muszę się z wami nim podzielić tu i teraz, już dzisiaj, w odcinku specjalnym.

Takie rzeczy nie dzieją się co dzień. Recepcjonistka hotelu publicznie obmawia gościa, ba, osobę powszechnie rozpoznawalną, ba, dla dwóch milionów widzów, którzy co tydzień zasiadają przed telewizorami, restauratorski autorytet, a dla ćwierci miliona użytkowników Facebooka, dobrą znajomą. Co na to manager? Nie, nie zwolnił tej pani. Wprost przeciwnie, wystąpił w lokalnej telewizji i stanął po jej stronie, dodając jeszcze kilka epitetów od siebie. Dzięki temu oficjalnie dowiadujemy się, że hotel nie tylko nie ma żadnych gwiazdek i nie świadczy żadnych usług room service, ale też zostajemy pouczeni, że fakt, iż Magdzie Gessler podano śniadanie do pokoju, powinna sobie poczytać za zaszczyt równie wielki jak osobiste uprasowanie odzieży przez recepcjonistkę. Tę samą, która poczuła się urażona i postanowiła stanąć na barykadzie, jako ta Henryka Krzywonos naszych czasów. Zresztą obejrzyjcie sami:

I już wiem ja i miliony Polaków, a pewnie też jakaś grupa widzów zagranicznych, że w hotelu Dolina Charlotty osoby odpowiedzialne za przyjęcie gości nie umieją wywiązać się ze swoich obowiązków, a fundamentalne przymioty każdego hotelarza: gościnność i troska o gościa mają w dolinie równie głęboko jak i wartość w branży absolutnie nadrzędną: dyskrecję.

Rzecz poszła o trzy pięćset, których rzekomo Magda Gessler nie zapłaciła za pobyt. Jednak potem okazało się, że w zasadzie zapłaciła, choć po burzliwej kłótni. No ale to nie wszystko, bo do tego była wulgarna. I agresywna. I przeklęła. O Jezus Maria, amen! A w ogóle to co ona za gwiazda, skoro w Dolinie Charlotty byli już wszyscy i nawet papież Franciszek! A nie, Jego Świątobliwość jeszcze nie zaszczycił, ale na pewno też przyjedzie, bo wszyscy przyjeżdżają, nawet Santana. Nie, no, sam tak z własnej woli to nie, koncert zagra. Dostanie ten sam pokój, co Magda Gessler ale na pewno nie będzie narzekał. No bo nie będzie. To się wie. O, i to są gwiazdy, a nie tam jakaś Magda Gessler. Ona przecież nawet nie jest papieżem! Olaboga, lelum polelum, matko, co za historia!

Tymczasem wypadałoby się też zapoznać z opinią samej zainteresowanej, Magdy Gessler. Skąd się wzięła w tym hotelu? Miejsce, jedno spośród trzech, wybrał dla niej jej osobisty manager. Miała w nim odpoczywać podczas kręcenia kolejnego odcinka „Kuchennych Rewolucji” w niedalekim Słupsku. Strona internetowa hotelu obiecuje luksus w pokojach i bukowy las wokół, słowem miejsce godne.

W oczach Magdy Gessler okazało się jednak miejscem komicznym. Najpierw zaprowadzono ją do pokoju, w którym zastała nieubraną parę. Hm, zażenowanie, ale na szczęście na krótko, bo już po chwili wskazano jej inny apartament. Już po kilku godzinach musiała go jednak opuścić. Och, niezręczność, ktoś się pomylił i zarezerwował wcześniej ten pokój dla innego gościa. Ale co tam, może i dobrze, bo widok na butle gazowe to przecież nie ów obiecany bukowy las. Kolejny pokój okazał się jednak zaskakująco gorący. Gdy termometr wskazał 30 stopni Celsjusza, wizażystce pozostało już tylko opuścić ręce – makijażu do programu nie będzie, w takiej temperaturze nawet gładź gipsowa nie będzie się trzymać. Po interwencji do pokoju tryumfalnie wniesiono klimatyzator. Ten jednak, zamiast schłodzić pomieszczenie, jeszcze je dogrzał, podnosząc temperaturę o kolejne sześć stopni. W takim stanie rzeczy starania kuchni niewiele mogły już popsuć, choć mimo to Magda Gessler odnotowała, że podano pierś z kurczaka panierowaną w prefabrykowanej posypce znanego koncernu oraz wina, z których dwa kolejne okazały się porządnie korkowe.

Miarka się przebrała i Magda Gessler zażądała satysfakcji. Manager nie pokwapił się jednak z satysfakcją osobiście, choć poprzez recepcjonistkę zadysponował niewielki rabat. Osobiście zaś spotkał się później z dziennikarzami, aby ujawnić swoją osobistą korespondencję smsową z Magdą Gessler, z której wynikało niezbicie, że… ta prosiła go o spotkanie. Ale po co spotykać się z gościem, skoro wygodniej się z nim nie spotkać, informując o tym media. Na wypadek gdyby jednak oporna klientka zechciała czmychnąć nie uiściwszy trzech pięciuset, polecono aresztować jej bagaż. I bez dyskusji – płać gotówkę i wynocha! Żadnych przelewów. Wydałeś wszystko w hotelowym barze? Kochanka uciekła z portfelem? Nie ma to znaczenia, przelewów na ziemi słupskiej nie uznaje się. Tu liczy się tradycja tej ziemi, jak kartofel z niej wykopany – chłop najemnikom płaci do ręki, to i w hotelu do garści gotówką marsz! I żaden warszawiak nie będzie tu się panoszył! To pijak. I złodziej! Bo każdy pijak to złodziej! Zapłacono więc kartą. Trzy i pół.

Tak, dobrze zgadujecie, tekst kursywą to cytat z „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”. Poświęćcie mu kilka chwil, bo ten fragment starczy za komentarz do całej tej żenującej afery. Pewnie zauważycie, że są w Polsce miejsca, gdzie od trzydziestu lat zmieniło się niewiele, no może te społemowskie plastikowe fartuchy zamieniono na garsonki i garnitury, a ortopedyczne buty na lakierki, w które trudnej wszak upchnąć tę słomę.

I na koniec pytanie o sens całego tego zamieszania, zaczerpnięte z innego klasyka, na które jest tylko jedna logiczna odpowiedź – Czy do tego skandalu musiało dojść?

Widocznie musiało, skoro doszło.

, , ,

63 komentarze do wpisu Marketingowy samobój hotelowy roku czyli Dolina Charlotty kontra Magda Gessler

  1. Rafał przez Facebook 14 maja 2013 at 08:32 #

    wet za wet

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

    • bqasienka 2 sierpnia 2013 at 14:59 #

      gadacie głupoty.MNIE P.MAGDA PRZERAZA CO DOLINY CHARLOTY TO JA JESTEM OCZAROWANA .SPOTKAŁAM SIE Z OCENAMI GOŚCI KTÓRZY ODWIEDZILI DOLINĘ BYŁO SUPER I JA NIE BAWEM ZAMIERZAM ODWIEDZIĆ DOLINĘ A PANI MAGDA NIE KIEDY TO PRZESADZA KIM ONA JEST BOGIEM DLACZEGO NIE MA W POZNANIU W JEJ RESTAURACJI GOŚCI BO MA BARDZO DROGO A ZNAJOMY POWIEDZIAŁ MI ZE ZUPA BYŁA TAKA SOBIE!!!!!!!!!!! POLECAM DOLINĘ CHARLOTY

      Dobry komentarz! Oceń: Dobre 16 Słabe 7

      • Drbien 14 stycznia 2014 at 21:46 #

        Niebawem pisze sie razem…
        Dolina charlotty do przypudrowany PGR z usługami na poziomie społem, gdzie manadżer wygląda i wypowiada sie jak ostatni burak po 2 albo 3 setach

        Oceń komentarz Dobre 3 Słabe 3

    • Anna 24 stycznia 2014 at 14:37 #

      Bledem bylo w ogole przyjmowac ja do hotelu. P. Gessler zawsze narzeka, nawet wtedy kiedy wszystko jest tak jak rzeczywiscie powinno byc. Moze ta pani ma jakies urojenia albo halucynacje?

      Oceń komentarz Dobre 4 Słabe 1

  2. Rafał przez Facebook 14 maja 2013 at 08:33 #

    ps. pokazywał tez sms-y od niej :)

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 2

  3. Olga przez Facebook 14 maja 2013 at 08:36 #

    Ukryte ze względu na niski Ocena komentarza. Kliknij tutaj aby zobaczyć.

    Słaby komentarz. Oceń: Dobre 9 Słabe 15

    • Sławek 29 czerwca 2013 at 09:48 #

      Przede wszystkim, zadaj sobie pytanie czy stać cię na nocleg w tym hotelu – bo większości ludzi nie stać. Dlatego większość może z czystym sumieniem zadeklarować – „Nigdy moja noga tam nie stanie”.

      Dobry komentarz! Oceń: Dobre 9 Słabe 3

      • emka 28 października 2013 at 21:05 #

        Bez przesady, aż tak drogo nie mają

        Oceń komentarz Dobre 3 Słabe 1

  4. Justyna przez Facebook 14 maja 2013 at 10:10 #

    Ha ha, a teraz serwer Charlotty przeciążony, chciałam zobaczyć jak wygląda chory sen architekta zmaterializowany w postaci hotelu ale nie mogłam. Ja jednak powiem, że każdy kij ma dwa końce. Gessler ma bardzo znaczny „elektorat” negatywny. Te osoby na pewno zainteresują się miejscem i być może to je przyciągnie. Osobiście nie lubię ani jednego, ani drugiej. Doliny Charlotty za snobizm którego jest synonimem, Gessler za organiczny brak kultury osobistej i zarozumialstwo, które nie zawsze idzie w parze z wiedzą nt. kulinariów. Nb. nie chodzi o kulinaria, bo jako nadworna komentatorka rzeczywistości zna się na wszystkim. Choć przyznam, że jej program KR śledziłam jak lekturę obowiązkową. Po kilku edycjach mam dosyć gdyż mdli mnie od chamstwa, chisteryczności Pani prowadzącej. Znam nowozelandzką edycję Kuchennych Rewolucji, którą niegdyś śledziłam regularnie. Prowadzący był bezlitosny, ale po prostu miał klasę.

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 21 Słabe 1

  5. Justyna przez Facebook 14 maja 2013 at 10:28 #

    No niestety, ale wywiad Daszczyńskiego z obsługą Charlotty przekonuje mnie. Na niekorzyść Pani G.

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 25 Słabe 7

  6. Justyna przez Facebook 14 maja 2013 at 10:33 #

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 14 Słabe 3

  7. przez Facebook 14 maja 2013 at 10:52 #

    Hotel nie ma ABSOLUTNIE ŻADNEGO prawa wynosić poza mury informacji o żadnym gościu a już tym bardziej opowiadać o gościach publicznie w mediach i nic tu nie ma do rzeczy, czy gość jest dla pani z recepcji potulny jak baranek czy akurat przyszła mu ochota na fochy. Wiedzą o tym nawet puff-mamy.

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 21 Słabe 9

    • Jakub.J 15 maja 2013 at 08:03 #

      Arturze, tak jest może w normalnym świecie. Żyjemy w Polsce, która do normalnego świata, jeszcze długo zaliczać się nie będzie. Tradycję polskiego piekiełka i warcholenia trzeba podtrzymywać. Gesslery i wszelkiej maści „menedżery, biznesmeny, oligarchy” wiodą w tym prym.

      Oceń komentarz Dobre 4 Słabe 2

    • matipl 17 maja 2013 at 10:36 #

      Ale z tego co kojarzę to pani Magda zaczęła sprawę wynosić poza mury, posiłkując się pomocą u prezydenta Słupska.
      Hotel musiał jakoś zadziałać w swojej obronie.

      Dobry komentarz! Oceń: Dobre 19 Słabe 5

      • Jakub.J 17 maja 2013 at 13:05 #

        Przeczytaj regulamin hotelu, potem kolego się „mądrzyj”.

        Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 3 Słabe 8

  8. Olga przez Facebook 14 maja 2013 at 11:13 #

    jak dla mnie hotel może być złoty ale jak cokolwiek mówi o gościach do mediów to jest spalony. Na taką wpadkę może sobie pozwolić tylko krajowa inicjatywa, bo absolutnie żadne hotel sieciowy NIGDY nie miałby takiej wtopy. Ale tam są standardy, normy itd . A w prywatnych inicjatywach często poklepują się po plecach i zachowują jak w małych domach agroturystycznych, gdzie duma Pani Helenki jest ważniejsze niż gościa. A swoja drogą, nie znam, nie byłam ale hotel bez room serwisu to ja pierwszy raz widzę, zwłaszcza jeśli chce uchodzić za coś lepszego niż 3 gwiazdki.

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 11 Słabe 7

  9. Paweł przez Facebook 14 maja 2013 at 11:14 #

    Być może to kontrowersyjny PR, ale widać, że Szarlotkowie postanowili aktywnie rozprawić się z sytuacją kryzysową (i ją wywołali, i się z nią teraz rozprawiają). Czy powinni byli podkulić ogon, licząc, że gwiazda wspaniałomyślnie jednak nie spełni swoich gróźb (np. obsmarowania w Newsweeku)? A poza tym jest i bonus: okazali się jedynymi, którzy twardo postawili się kapryśnej i krytykowanej Magdzie G. Poza tym jak można pozostać dyskretnym, kiedy sytuacja zmusza do wymiany ciosów?

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 14 Słabe 3

  10. Twardy Szparag 14 maja 2013 at 11:15 #

    Ja byłbym ostrożny z tym krzykiem na temat czarnego PR. Przede wszystkim najpierw pojawiły się wywiady z oburzoną panią Gessler, która nie umie się zachować, czego pokaz widziałem na własne oczy w sklepach wolnocłowych na warszawskim lotnisku Chopina. Pani Magdzie po prostu się wszystko należy – bo jest Magdą Gessler – kurwa boską, zorro polskiej gastronomii. Nie wnikam w to czy ta osoba wie w jakiej temperaturze wrze woda.
    Kwestia zadowolenia bądź niezadowolenia gościa z usług hotelu to sprawa bardzo śliska. Myślę, że nikt z odwiedzających dolinę Charlotty nie weźmie pod uwagę zdania pani Gessler.

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 33 Słabe 5

    • Jakub.J 15 maja 2013 at 08:00 #

      Ja widziałem zachowanie, innej znanej persony na lotnisku, w podobnym stylu. Nie obrażając wsi, „wiocha” i słoma z butów, nic specjalnego. Polacy są narodem, który ledwie pokolenie temu, przeniósł się ze wsi do miast, więc czego się spodziewać. Zakompleksienie wylewa się na innych, typowe polskie piekiełko. Trzeba być gruboskórnym wobec tego, nic poza tym. I pamiętać, że czasami lepiej milczeć niż gadać.

      Dobry komentarz! Oceń: Dobre 12 Słabe 0

  11. Paweł przez Facebook 14 maja 2013 at 11:20 #

    No i nie mylmy Charlotty z Słupska z Charlottą w Wwie i Krakowie;)

    Oceń komentarz Dobre 4 Słabe 1

  12. Daniel przez Facebook 14 maja 2013 at 11:22 #

    + paczka ULGIXu przed wyjazdem :) Fajny case :) Nie byłbym wcale taki pewien, że to samobój :)

    Oceń komentarz Dobre 2 Słabe 0

  13. przez Facebook 14 maja 2013 at 11:28 #

    Na wymianę ciosów dobra jest mordownia, w hotelu nigdy nie może mieć miejsca. Jeśli przedsiębiorca decyduje się otworzyć drzwi na gości, musi przewidzieć także sytuacje krytyczne i procedury ich rozwiązywania. W ostateczności gościa można potraktować policją, albo nawet wyprosić, a jeśli nie zapłacił można go windykować, ale rozpowiadanie o tym w mediach i przypisywanie sobie tym chwały – nie. Nawet w Polsce taki PR ma bardzo krótkie nóżki. Prosektorium – to dobra propozycja dla pseudohotelarzy, którzy chcą mieć święty spokój i żadnych spięć z gośćmi.

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 8 Słabe 6

  14. Paweł przez Facebook 14 maja 2013 at 11:31 #

    Być może nastaje czas, kiedy marketingowo bardziej liczyć się będzie dokopanie Gessler niż od niej laurka ;) Szarlotkowie inicjują trendy :)

    Oceń komentarz Dobre 4 Słabe 2

  15. Paweł przez Facebook 14 maja 2013 at 11:32 #

    no to może czas na Top Trendy w Szarlotkowie?

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 0

  16. Daniel przez Facebook 14 maja 2013 at 11:32 #

    Tędy i Owędy na TOP Trendy :)

    Oceń komentarz Dobre 1 Słabe 0

  17. Gosia 14 maja 2013 at 12:04 #

    Sądziłam,że Krytyk Kulinarny jak sama nazwa brzmi powinien być rzetelnym portalem. Jednak tak nie jest. Stawanie za jedną stroną , nie biorąc pod uwagę co ma do powiedzenia druga jest nie zbyt profesjonalne. Pani Gessler już nie raz pokazała, że nie ma szacunku do innych, jej język wypowiadania się w stosunku do innych nie raz był niczym rynsztokowy. Czy hotel zachował się profesjonalnie ? tego nie wiemy, ale już samo to iż Pani Gessler nie chciała uiścić opłaty za pobyt , a wręcz chciała zapłacić reklamą (wcześniej nieuzgodnioną) jest bulwersujące. Jeżeli Pani Gessler uważa się za taką gwiazdę to tym bardziej nie powinno dla niej stanowić problemu uiszczenie opłat, a nie wymaganie iż za samo nazwisko będą wszędzie ją gościć za free!

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 40 Słabe 8

    • niewsciekly 14 maja 2013 at 13:24 #

      „(…) a fundamentalne przymioty każdego hotelarza: gościnność i troska o gościa mają w dolinie równie głęboko jak i wartość w branży absolutnie nadrzędną: dyskrecję.” – myślę, że to jest kwintesencja artykułu czyli krytyka postawy hotelu a kwestia płatności to sprawa drugorzędna – od tego są wszak jest komornik…

      Dobry komentarz! Oceń: Dobre 15 Słabe 8

    • Jakub.J 15 maja 2013 at 07:57 #

      Ale przecież Artur to zrobił celowo, tak myślę. Czytając artykuły o „Gesslerach” widać wyraźnie, że nie jest ich fanem, zresztą, nikt normalny nie jest, bo to nazwisko to dzisiaj synonim prymitywnego, wulgarnego, chama, który dawno powinien siedzieć, za niepłacenie podatków, a nie „restauratora”. Rodzina Gesslerów się w grobach przewraca, jak słyszy co się z nimi stało w „nowej, lepszej Polsce”.

      Dobry komentarz! Oceń: Dobre 10 Słabe 3

  18. Sniki przez Facebook 14 maja 2013 at 13:57 #

    Moja strona (Kęs Snikersa gdzie krytukuję wszystko co mnie denerwuje ) – już Pani Magdzie przyznała nagrodę za wzorowe giwazdorzenie

    Oceń komentarz Dobre 4 Słabe 1

  19. Leszek przez Facebook 14 maja 2013 at 16:28 #

    jak zje snikresa to może jej przejdzie.

    Oceń komentarz Dobre 5 Słabe 1

  20. Pani_Owca 14 maja 2013 at 17:06 #

    Ja też stoję murem za hotelem, zdanie mam takie jak Twardy Szparag, w końcu nie od dzisiaj wiadomo, że „celebrytce i restauratorce” się nieco pomieszało pod sufitem. To już nie pierwsza taka akcja, czytałam wiele wywiadów i już sobie zdanie wypracowałam…

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 18 Słabe 7

    • Jakub.J 15 maja 2013 at 08:42 #

      Dodałbym, że jest takie powiedzenie „elitarność zobowiązuje”. Jak się jest na świeczniku to powinno się robić wszystko, aby zachować ogładę, kulturę języka, ogólnie, savoir-vivre. Niestety, mało kto w Polsce, poza tymi, co mieszkali za granicą lub mieszkają, potrafi to zrozumieć. Są ludzie, rzekomo „z marginesu”, którzy swoją kulturą i sposobem bycia mogli by być nauczycielami tych „elit”. Polacy muszą być zdecydowanie bardziej przeciwko promowaniu takich osób jak Gessler, nieważne czy tu chodzi o o tą babę czy oszusta podatkowego z Warszawy. Tandeta była dobra 20 lat temu, po upadku komuny, teraz czas najwyższy stać się chyba wymagającym, bo ile można tolerować chamstwo i prymitywizm wszędzie gdzie się człowiek obejrzy. Na ulicy chamstwo, w sklepie (głównie wśród klientów, nie obsługi)chamstwo, w telewizji chamstwo. Ludzie w tym kraju mają swoją godność i granice wytrzymałości.

      Dobry komentarz! Oceń: Dobre 12 Słabe 3

  21. Artur przez Facebook 14 maja 2013 at 18:41 #

    taa klepmy ja wszyscy po pleckach ze dobrze zrobiła, Ci ludzie tam pracujący pewnie pracują za najniższa a jej ekscelencja ktora nigdy nie kryje że dużo zarabia ich oczernia, tajemnica goscia tajemnicą ale skoro ona ich smaruje to co, maja byc cicho? to jak przyznanie się do winy…. w końcu ktoś uderzył w stół, brawa dla obsługi :)

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 12 Słabe 5

  22. Jakub.J 15 maja 2013 at 07:54 #

    Nie wiem po aż tyle szumu. To jest Polska właśnie, pseudo znawczyni, której członek rodziny (nie wiem czy powiązany rodzinnie czy tylko nazwiskiem,) zalega na miliony wobec Warszawy, która jest zaprzeczeniem kulturalnej kobiety vs polska rzeczywistość „hotelowo-menedżersko-biznesowa”. Takie rzeczy są na porządku dziennym w Rosji, Chinach, Ukrainie, generalnie, w zacofanych krajach na dorobku, w tym i Polsce.
    W zasadzie nie wiadomo po co tu rozwlekać cokolwiek, każdy wie, że Gesslerowa to cham w spódnicy, bez obycia i kultury, chcąca za wszelką cenę pokazać, kim to ona nie jest. Hotel, który za dobę chce prawie 1000 złotych, a nie ma gwiazdek co najmniej 5 to kpina. Polskie „menedżery” to chamy ze słomą w butach, którym poprzewracało się, nie powiem gdzie, od tego „menedżerowania”. Gesslerowa jadąc do Hrubieszowa dostała parą mandatów za szybką jazdą, „bo tak się jej spieszyło”. Kultura polska, można powiedzieć, bliżej nam do Eurazji niż Europy i jeszcze długo tak będzie.

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 8 Słabe 5

  23. Grzegorz Górecki 15 maja 2013 at 13:00 #

    Dolina Charlotty ma swoja renomę, i jedna restauratorka-gwiazdka jej nie zmieni. Wręcz przeciwnie – nie ważne kto mówi, byle mówił – marka jest jeszcze lepiej rozpoznawalna, zaś MG jest marką na tyle dwuznaczną w odbiorze, ze kto by sie nia przejmował. Jak było naprawdę, proszę.

    Oto zapis naocznego świadka: http://www.magazynbusinessman.com/2013/05/magda-gessler-nie-chciaa-zapacic-za.html

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 7 Słabe 7

    • Jakub.J 16 maja 2013 at 07:33 #

      Niech Pan tu nie robi propagandy tylko przeczyta regulamin, cytat:
      Obiekt ma obowiązek zapewnić:
      a) warunki pełnego i nieskrępowanego wypoczynku Gościa,
      b) bezpieczeństwo pobytu, w tym bezpieczeństwo zachowania tajemnicy informacji o Gościu,
      c) profesjonalną i uprzejmą obsługę w zakresie wszystkich usług świadczonych w obiekcie,
      Są jeszcze 2 punkty, których nie będę cytował, ale których też nie dotrzymano, jak pokazuje ten przykład. Firma, która nie potrafi dostosowywać się do zasad, które sama tworzy, nie zasługuje na istnienie na rynku, najlepszym wyjściem będzie bankructwo.

      Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 11 Słabe 8

      • Krytyk Kulinarny 16 maja 2013 at 10:43 #

        Najlepszy komentarz ze wszystkich. Bez emocji, same fakty. Mogę tylko dodać jedną znaczącą różnicę między gościem a hotelem – gościowi nie wypada, hotelowi nie wolno. Na tym, a nie na mordobiciu, polega tworzenie renomy

        Dobry komentarz! Oceń: Dobre 10 Słabe 4

  24. przez Facebook 15 maja 2013 at 15:22 #

    Szanowny Krytyku Kulinarny opowiadasz banały i może poczytaj trochę o hotelach gościach i o takich sytuacjach jak z Magdą Gessler.Ja rozumie że jest ona dla ciebie jakimś autorytetem lub chcesz się przypodobać ale nie pisz bzdur. Poczytaj trochę o gwiazdach i ich wyczynach w hotelach i jak reagują na to właściciele czy rzecznicy.Piszę o gwiazdach a nie pseudo takich jak Gessler której poprzewracało się w głowie.Uważa ze ma w tv program to nie musi płacić i wolno jej wszystko.Zabolało ją to że jej sława nie zrobiła wrażenia na obsłudze i potraktowali ją jak każdego gościa. Postanowiła pożalić się przed kamerą i kłamać jaki to zły hotel jaka to nieprofesjonalna obsługa itd.Więc nie pozostawiła właścicielowi wyjścia i zmusiła do powiedzenia prawdy.A prawda taka że ma o sobie wielkie mniemanie i uważa że nie musi płacić bo jest wielką restauratorką i jej nazwisko gości w tv w programie Kuchenne Rewolucje. Świadczy o tym właśnie sms i wypowiedz przed kamerą.Pozdrawiam

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 12 Słabe 8

  25. Mariusz przez Facebook 15 maja 2013 at 15:38 #

    Kiedy w końcu GreenPeace zainteresuje się tym wielorybem? Wieloryb na lądzie to chyba nie jest normalne.

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 5 Słabe 5

  26. Piotr przez Facebook 15 maja 2013 at 22:16 #

    M.G. pokazała na co ją stać. Straciła wiele już wcześniej. Chamstwo i pseudoprofesjonalizm robią swoje, M. G odpływa, niech się nie kreuje na zbawicielkę polskiej kuchni. Bez jej cen równie dobrze dajemy radę.

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 7 Słabe 2

  27. radzik 16 maja 2013 at 06:05 #

    i bardzo dobrze. pseudogwiazdka chamska bezczelna winna sie zajac swoimi restauracjami.. u kucharzy masakra brud syf i latajace muchy ja osobisice tam pojade zeby zobaczyc kto mial odwage i jestem za/!!! tepic buraków

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 8 Słabe 6

    • Jakub.J 16 maja 2013 at 07:25 #

      Jakbyś kolego miał więcej oleju w głowie, to byś doszedł do wniosku, że w tym przypadku „trafił swój na swego”. Jedna i druga strona są równie winne, totalne dno i bydło, można by powiedzieć. 3,5 tysiąca złotych za 3 dni, to można zapłacić w dobrym hotelu w Danii, Szwecji i na prom jeszcze starczy, a nie jakiś przybytek, gdzie się prowadzi gościa do zajętego pokoju, jest gorąco, niewygodnie, brak kulturalnej obsługi. Istnieje w prawie konsumenckim takie pojęcie jak „prawo do zwrotu, w przypadku niezadowolenia klienta z produktu”. Gessler, obiektywnie miała prawo nie zapłacić, skoro była niezadowolona, chociaż powinna była od razu wyjechać, po pierwszej nocy. Niestety, nasze polskie „byznesmeny i menedżery” mają w nosie interes klienta i konsumenta, w głowie mają tylko pazerność i brak obycia, takie są fakty i trzeba to powiedzieć jasno. W polskich realiach, najlepsze hotele to albo te małe, typu agroturystyka czy motel albo naprawdę luksusowe, najlepiej w sieci. Znajomy Niemiec, raz był w takim „hotelu z renomą” prowadzonym, w podobnym stylu, jak poprosił o rabat (tak jak wszedzie, można negocjować ceny, przynajmniej, tam gdzie mieszka)to go też zwymyślali od faszystów i hitlerowców.
      Ale co do nawoływania, to popieram – tępić buraków, nie tylko tych z telewizji, ale i tych z „byznesu”, nieważne jakiego.

      Dobry komentarz! Oceń: Dobre 12 Słabe 3

      • Krytyk Kulinarny 16 maja 2013 at 10:40 #

        Trafne spostrzeżenia i celne uwagi – bardzo dobre podsumowanie tego, o czym piszę w tekście, bo przecież nie o przygodach Magdy Gessler, tylko o odartej z niuansów twarzy naszego hotelarstwa, tu przy okazji i w kontekście medialnego skandalu, zupełnie niepotrzebnego firmie tej branży, która chce uchodzić za miejsce „z klasą”.

        My, naród (we, the people!), mamy fantastyczną cechę, której inne narody mogą nam pozazdrościć – solidarność. Jesteśmy solidarni, gdy gdzieś dzieje się krzywda, czasami ta solidarność jest czysto emocjonalna, niemal bezmyślna, a taka forma solidarności graniczy z hipokryzją. Większość z nas solidaryzuje się ze sklepikarzami, drobnym handlem, paniami Zosiami z osiedla, choć robi to najczęściej w kolejce do kasy w hipermarkecie albo między półkami dyskontu. Solidaryzujemy się z kolejarzami, którzy strajkują, bo chcą wyższych pensji, ale klniemy na głos, gdy kolej podwyższa ceny biletów. Chcemy, aby wzrosły emerytury i zasiłki, ale wara jeśli podniosą podatki.

        Do tej pory na różnych forach trafiłem na trzy (3) wpisy osób, które deklarują, że specjalnie pojadą do tego hotelu, bo popierają załogę, ale czy faktycznie pojadą? I czy zapełnią blisko 100 pokoi przez cały rok? Nie wpadł mi w oczy żaden wpis działu szkoleń żadnej korporacji, z którego wynikałoby, że ze względów wizerunkowych nie przeprowadzą tam szkolenia, konferencji czy spotkania integracyjnego. Czy to oznacza, że takich reakcji nie będzie? W tym świecie obowiązuje ścisła dyskrecja, więc nie wiadomo.

        Byłem kilka lat temu świadkiem żenujących scen w jednym z pomorskich hotelu, gdy uczestniczyłem w przygotowaniu pobytu zagranicznej delegacji. Goście nie chcieli jeść rano kiełbasy i boczku, prosili o świeży chleb, masło i konfiturę. Hotelarz mimo to codziennie wystawiał na stół te same patery z coraz starszymi plastrami wędlin i serów, których nikt nie tykał. Goście nie wiedzieli wówczas, że doliczał za tę usługę 20 zł na głowę za każdą dobę. Dowiedzieli się przy płaceniu rachunku. Nadto, ze względów oszczędnościowych, właściciel wyłączał światło na zewnątrz po 22.00. Jeden z gości, wracając po zakrapianej kolacji do hotelu, potknął się na schodach i spadł na chodnik (poręczy też nie było – jej montaż był w planach). Skończyło się na wizycie w szpitalu i gipsie. Ale nie tylko, bo gospodarz doliczył 50 zł za zbity klosz od lampki, która wszak się nie świeciła. Goście nie mogli wyjść z oburzenia, zwłaszcza że po tym incydencie, po trzeciej czy czwartej nocy, zdecydowali się zmienić hotel. Owszem, ale gospodarz pobrał opłatę za cały pobyt (dodatkowe dwie noce), zgodnie z rezerwacją. Sobie nie miał nic do zarzucenia – ja mam hotel przy drodze – mówił wykrzywiając usta w tryumfalnym grymasie – ja się nie muszę liczyć z przyjezdnymi, oni i tak do nie wejdą.

        Tak mówił kilka lat temu. W końcu w obiekcie zagościł komornik.

        Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 5 Słabe 8

        • Jakub.J 16 maja 2013 at 12:15 #

          To jest fakt, co piszesz, dodam, że w takich przypadkach działa bardziej psychologia tłumu, nawet przez internet. Dużo wrzasku i warcholstwa, ot taka, chłopsko-szlachecka, polska tradycja.
          Jestem zwolennikiem wolnego rynku i uważam, że prędzej czy później, rynek sam wyeliminuje niepotrzebne czy szkodliwe elementy. Jak ktoś myśli, że propagandą, pluciem, zastraszaniem odniesie sukces długofalowy, niech lepiej spojrzy jak budowano największe firmy, nie tylko w Ameryce czy Europie ale ogólnie. Sukces osiąga się latami, dekadami, na renomę pracuje się równie długo. Renoma w Polsce, a renoma we Francji czy Szwajcarii to tak jak głód w Sahelu i głód w Polsce, na kacu. Niby głód, a jednak nie to samo.

          Dobry komentarz! Oceń: Dobre 9 Słabe 2

          • Jakub.J 16 maja 2013 at 16:00 #

            Dopiero teraz zechciało mi się obejrzeć ten filmik na youtube i powiem tylko jedno – to jest śmieszniejsze i bardziej kuriozalne niż te filmy. Gdyby Bareja żył to by ze 100 lepszych filmów nakręcił, bo dzisiejsza rzeczywistość jest jeszcze bardziej zidiowaciała niż późny PRL. Powiem szczerze, że spodziewałem się jakiejś młodej, niedoświadczonej recepcjonistki i jakiegoś równie młodego wilka, menedżera. No, ludzie, to jest istna komuna w tym hotelu, nie chce nikogo obrażać, ale to śmierdzi postkomuną na kilometr, szczególnie od tego „menedżera”. Słupsk to generalnie PRLowskie miasto, dziadostwo jakich mało w tym kraju (bez obrazy dla mieszkańców), władze z mentalnością komunistyczną i totalnie zaściankową. A mówią, że u nas, na Ścianie Wschodniej to dzicz, daleko nam do tych pomorskich standardów, chociaż też rewelacji nie ma.

            Dobry komentarz! Oceń: Dobre 12 Słabe 4

      • awers 6 września 2013 at 13:01 #

        Załóż własną firmę to pogadamy o tzw. „byznesie”, a jak jej nie masz, bo nie masz tyle odwagi to się nie udzielaj, bo nie masz pojęcia o sprawie.

        Oceń komentarz Dobre 1 Słabe 1

        • Jakub.J 6 września 2013 at 16:23 #

          Ale ja już mam za sobą doświadczenie z 2 firmami, więc w czym problem? Chyba przedstawiciel „polskiego byznesu” się odezwał.

          Oceń komentarz Dobre 1 Słabe 1

  28. RS6 16 maja 2013 at 10:50 #

    Recepcjonistka i ten ów „Manager” z wąsem … bez klasy. Nie mówi się „jej”,”ona”.

    Nie wnikam w spór, czemu się ścieli, czy winna jest jedna czy druga strona.

    Nie wypada hotelarzom tam się zachowywać i w taki sposób się wypowiadać.

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 9 Słabe 6

  29. Turysta 16 maja 2013 at 14:22 #

    Zawsze wina jest po obu stronach… Część zarzutów przeciwko Magdzie G. a część przeciwko obsłudze hotelowej charlotty.

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 5 Słabe 5

  30. nn 16 maja 2013 at 20:46 #

    PR na pewno czy czarny nie zgodzę się. Cytujesz artykuł, a w nim była sonda. Przeczytałeś wyniki? Chyba nie… Po drugie, podajesz fakty, ale nie podajesz źródła. Przeprowadziłeś śledztwo? No i po trzecie, jeśli chcesz sławą wszystko tłumaczyć to naprawdę gratuluje!

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 4 Słabe 5

  31. Hopla 18 maja 2013 at 02:22 #

    Takie kilka luźnych spostrzeżeń mi sie nasuwa:

    1. wideo wywiad z panią G. ciężko się ogląda – jakoś jest nieprzyjemny, koszmarny, nieprofesjonalny- że chciała coś powiedziec o hotelu rozumiem ale forma rozhisteryzowanej chłopki pozującej na księżniczkę z wysokiego zamku ciężko żeby budziła sympatię ba ciężko żeby powodowała inne wrażenia niż widoczne tu i właściwie wszędzie na stronach piszących o sprawie. Ale o ile wideo tragiczne to już w formie pisemnej zarzuty wobec hotelu nie wyglądają na takie „gwiazdorzenie”

    2. W którymś artykule mowa o managerze pani G. Czy to może raczej polska specjalność takie przerabianie P.A. na managerów? Z doświadczenia raczej bym się skłaniał do tego że faktury raczej odbiera PA a nie manager ale co tam.

    3. W hotelu może i żyje i ma się dobrze duch Lenina, a lepszego poziomu usług można by się spodziewać w jurcie hen na stepie kazachskim ale w zasadzie nikt nie obiecuje niczego innego. Gwiazdek nima, strona wygląda jak wygląda a manager w wywiadach sprawia wrażenie jakie sprawia. Jechać do hotelu bez gwiazdek i spodziewać się poziomu usług z przedziału 4-5gwiazdki? Toż to się człowiek naraża na życia w stanie permanentnego rozczarowania.

    4. I jednak jest jakiś masochizm w tej całej sytuacji, jeżeli sytuacja wygląda tak jak była opisywana przez panią G. i częściowo potwierdzona przez pana menago to się człowiek kieruje w stronę drzwi – no w najgorszym razie rano po spędzeniu nocy – a nie zostaje 4 dni i kłóci o rachunek – szczególnie jeśli ktoś ma wizerunek taki jak pani G. powinien bardzo uważać by unikać takich sytuacji. A nie starać się naprawiać świat na siłę.

    5.Pewno większość z nas pamięta takie miejsce gdzie wszystko właściwie się nam podoba i chciałby człowiek zostać i wogle nie wyjeżdżać, eh gdyby tylko jeszcze właściciel/manager nie był takim bucem/nie wykonywał najdurniejszych możliwych ruchów- przecież wiadomo że w takich sytuacjach jak mawiał klasyk niema sensu się kopać z koniem.

    6. Ktoś wspomniał wybryki gwiazd w hotelach i odpowiedzi/oświadczenia hotelarzy – tutaj many do czynienia z sytuacją w której gość(gwiazda) robi coś co psuje/utrudnia pobyt innym gościom w takiej sytuacji hotel wydając oświadczenie niejako zapewnia swoich potencjalnych gości że nawet w takich sytuacjach będzie o nich dbał – ergo nie tylko nie cierpi na tym wizerunek hotelu ale wręcz zyskuje.

    7. Tutaj mamy do czynienia z sytuacją w której pan manager nie skorzystał z okazji żeby milczeć no tak hotel zdobył społeczną sympatię super „cool” tylko nawet jeśli 99% ludzi popiera pana manago to 99% społeczeństwa nie korzysta z pokoi 760zł za noc. A ludzie którzy korzystają i zarządy firm organizujących szkolenia w takich miejscach miewają czasem koszmary w których czytają z gazetach „Pan X na codzień poważany biznesman upił się, obrażał obsługę, oddał mocz w windzie a na koniec poszedł do pokoju swojej sekretarki- co na to jego żona?” Bo i też szkody jakie wybryki pana X spowodują na wizerunku jego firmy będą z nimi przez lata, podobnie jak przez lata ludzie będą pamiętać żeby unikać doliny szarlotty bo hotel gdzie personel lata opowiadać o gościach w złym świetle dziennikarzom nie jest przyjaznym miejscem- nawet jeśli jest tak pięknie położony jak dolina.

    8. I jeszcze jedno – przypuśćmy na chwilę że pani G. rzeczywiście zachowuje się w hotelach jak rozwydrzony bachor – co z tego wynika? Ano moi drodzy dla mnie np. to że hotel który poradził sobie z takim wymagającym (specjalnej troski) gościem tym łatwiej poradzi sobie z normalnym i niepotrzebującym ciągłej uwagi szaraczkiem takim jak piszący te słowa.

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 9 Słabe 1

  32. David 19 maja 2013 at 08:05 #

    Jako pracownik hotelarski z doświadczeniem, uważam że takie osoby jak Pani Gessler, które pojawiły się w TV nie wiadomo skąd i robią karierę powinny pamiętać kim były wcześniej, czyli że były nie znanymi osobami.
    Nie wymagajcie od hotelarzy żeby Was traktować jak nadludzi, i tak nas poniżacie przy każdej sposobności, nie pamiętając że my tez jesteśmy ludźmi mamy rodziny, hobby i zainteresowania.
    Artykuł uważam za stronniczy, mimo iż wina leży po obu stronach.
    Dziwne jest to że recepcjonistka dała pokój który był zarezerwowany, i dziwne jest to że Pani Gessler nie czyta regulaminów i informacji które są w pokojach, tam na pewno nie ma informacji o roomserwisie, a skoro nie ma informacji to takiej usługi nie ma. Nie każdy hotel musi posiadać roomserwis!!!
    Manager nie musiał się z gościem spotkać, ale wypadłoby, wtedy sprawa prawdopodobnie nie ujrzałaby światła dziennego. A teraz to już właściciel obiektu powinien zadecydować co z takim managerem zrobić.

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 5 Słabe 8

  33. JC 20 maja 2013 at 19:14 #

    Pierwsze wrażenie, 30 centymetrowa nieskoszona trawa, hotelowy hol ok, ale dalej korytarze wąskie, ciemne, ponure. Pokoje małe, tandetnie wyposażone, wąskie łóżka, mały telewizorek z fatalną jakością odbioru, w detalach widać oszczędności, prowizorkę i kicz, malutka umywalka nadaje się tylko do umycia rąk. Cienkie ściany przez które słychać miłostki wyjazdów integracyjnych, których tam wiele, Geslerowa miała z tym rację, brak klimatyzacji i duszno w pokojach.
    Generalnie te 4 gwiazdki to sobie chyba dorysowali, bo według znanych mi standardów to można by dać maksymalnie 2 i to naciągane. Cena za pokój absurdalna do jakości. Śniadanie w cenie pokoju było OK.
    Ogólnie nie polecam !!!!!

    Ostra dyskusja. Co uważasz? Dobre 8 Słabe 5

  34. Nieufna 27 czerwca 2013 at 14:00 #

    Drogi autorze tekstu słyszałam opinie iż Pani G chciała tak naprawdę nie płacić w zamian za reklamę w programie . Obsługa odmówiła, a ta Pani zrobiła im piekło. Ale nie chce nikogo obrażać więc powie tylko Nie chciałabym mieć takich klientów bo ich pobyt w lokalu nie jest reklamą, a jeszcze przeszkadza innym klientom.

    Ja byłam w dolinie charloty i ja byłam wyjątkowo zadowolona

    Dobry komentarz! Oceń: Dobre 6 Słabe 1

  35. Karina 28 czerwca 2013 at 07:33 #

    Witam
    Nie wiem czy czytasz komentarze, ale i tak się wypowiem na temat tej sytuacji.

    Ciężko poprzeć jedną czy drugą stronę, jednak realnie oceniające sytuację: hotel nie straci klientów, gdyż M jest przebrzmiałą gwiazdką, której wiele osób ma po dziurki w nosie:)

    Co prawda kąśliwe uwagi Pani M powinny być puszczone mimo uszu bo zrobił się wokół sytuacji niepotrzebny szum, ale ucichnie tak samo szybko jak wybuchł.

    A teraz co do samej adresatki chętnie przeczytałabym opinie BEZSTRONNE na temat jej restauracji, gdyż sama ostatnio byłam w Słodki słony i z przykrością stwierdziłam, że to co mówi w programie mimo, iż piękne, zgodne z tym jak powinno być w jej restauracjach odbiega od realiów.

    Poklejona taśmą papierową klimatyzacja, zaduch, i kosmiczne ceny nie odpowiadające jakości potraw. Jedyna dobra rzecz jaką tam zjadam to była kawa. Ciastko za słodkie (teraz nie dziwią mnie rozmiary), porcja średnia, ale droga 17 zł, Chłodnik nie dosolony i strasznie drogi mała miseczka ponad 10 zł chyba 15

    Jednym słowem ja byłam zniesmaczona bytnością w jej restauracji, ale jestem ciekawa twojej opini.

    Oceń komentarz Dobre 2 Słabe 2

  36. Mach przez Facebook 6 lipca 2013 at 19:34 #

    Czytalme artykul, gdybym ja mial placic 3500zl za pokoj z widokiem na parking tez bym chcial zwrotu. jk powiedziano powyzej, hotel nie ma prawa, a wrecz zaden inny biznes nie ma prawa wynosic takich spraw do mediow, jesli tak zrobi to jest spalony, i jest to tylko sygnal aby go unikac. jesli tak traktuje gwiazdy, to jak Was potraktuja?

    Oceń komentarz Dobre 3 Słabe 4

  37. tepe 7 sierpnia 2013 at 15:30 #

    Dno, dno, dno. Co to za słówa: spa, chalotty itp brednie.
    Polski język umarł?

    Aaaa zapomniałem nuworyszowsko-celebryckie bydło musi się czymś „wyróżniać”. Żygać sie chce na widok tego towarzystwa wzajemnej adoracji prymitywów. TVN w tym jest chyba na czele. Niestety są na tyle puści i pozbawieni inteligencji że na nic innego ich nie stać.

    Dlina Charlotty – kwitescencja wiochy. Wstyd, że coś takiego jest w naszym kraju.

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 4

  38. przeciw 23 sierpnia 2013 at 19:52 #

    W końcu sytuacja która pokazuje prawdziwe realia polskiego hotelu – sfrustrowany, mający o sobie cholernie wysokie mniemanie gość i obsługa, menedżment, którzy po prostu chcą mówiąc wprost normalnie funkcjonować czyt. zarabiać! Nikt nie prowadzi tego biznesu charytatywnie, każdy chce jakoś żyć, płacić podatki,a jeśli jeśli ktoś mówi że jest inaczej to łże.
    Sposób to przyjazna, serdeczna, profesjonalna obsługa, ale zastanówcie się, czy prowadząc swój biznes, np. sklep, chcielibyście znaleźć się w skórze tego hotelarza i wziąć jej rachunek na siebie (3,5 tys zł)? Niektórym ludziom, czyt. klientom w głowach się poprzewracało, żądają zwykłego upodlenia obsługi i myślą, że bezczelność i tekst:”obsmaruję Was gdzie się tylko da” załatwi sprawę (co z resztą niniejszym czyni P. G.).
    Powyższa historia pokazuje tylko, że Klienci hoteli są coraz bardziej roszczeniowi i ostatnimi czasy w coraz gorszym gatunku…

    Jedna rada dla obu stron: bądźcie bardziej ludzcy.

    Oceń komentarz Dobre 3 Słabe 1

  39. Krzysztof 1 listopada 2013 at 07:45 #

    Byłem kilka lat temu ze znajomymi w restauracji Gessler w Żelazowej Woli. Jedzenie zimne i niesmaczne. Obsługa upominała się publicznie o zapłatę, którą wcześniej otrzymała. Przeprosili, ale smród pozostał. Sama Gessler z obserwacji jej zachowania w programach nie posiada klasy, Jest prymitywna i niegrzeczna. Wręcz odrażająca. Jej uśmiech jest wymuszony. W Dolinie Charlotty swoje wcześniej zaplanowane zadanie skutecznie wykonała – miała oczernić i zrobić antyreklamę właścicielowi, który odnosi sukcesy. A takich ludzi, którzy odnoszą sukcesy w Polsce „Gesslerów” się nie toleruje. Trzeba im przyłożyć. Zapomniała jednak Gessler, że są tacy ludzie jak ja i moi znajomi, którzy byli w jej kiepskiej
    restauracji i na takie prowokacje nabrać się nie dadzą.

    Oceń komentarz Dobre 2 Słabe 1

  40. Mariola 28 grudnia 2013 at 15:53 #

    A ja uważam, że Dolina Charlotty to genialne miejsce. Piękna okolica, dużo atrakcji. Jest fajna atmosfera, a obsługa uprzejma. Na pewno nie sugerowałabym się opinią Pani Gesler, która szuka afery.

    Oceń komentarz Dobre 2 Słabe 1

  41. Marlena 30 grudnia 2013 at 21:59 #

    Polecam Doline Charlotty. Pyszne, zdrowe i różnorodne jedzenie. Jest w czym wybierać. My akurat spędziliśmy tam tegoroczne Święta Bożego Narodzenia. Była tradycja ale i nowatorstwo. Co ważne przy takich imprezach, obsługa była profesjonalna. Podczas samych posiłków liczny personel służył nie tylko pomocą ale i ogromną życzliwością. Sam hotel jako obiekt również godny polecenia.

    Oceń komentarz Dobre 1 Słabe 2

  42. okob 28 lutego 2014 at 10:07 #

    Blog czy też felietonik tragedia. To dopiero PR Pani Magdy. Nie znam szczegółów tak dokładnie jak osoba opisująca tą własnie sytuację, rzekłbym, że sama tam była i z Panią Magdą pomieszkiwała. Spodziewał się faktów. Pozostałych pozdrawiam.

    Oceń komentarz Dobre 0 Słabe 1

Dodaj komentarz

Connect with Facebook

Zmień na wersję mobilną

Przeczytaj poprzedni wpis:
Podróż soczysta berlińsko-paryska - Le Bouillon Chartier - ślimaki
Podróż soczysta berlińsko-paryska. 2. Legenda Bouillon Chartier

Przez cały maj czytelnicy podróżują z Krytykiem Kulinarnym trasą ekspresu Berlin-Paryż. W poprzednim odcinku zaglądaliśmy w zakamarki kulinarne starego Berlina....

Zamknij